Fiolka, Yoozeq i Jasiński, czyli słów parę o…

  • O blogu

    Kiedy trzy lata temu zakładałam swojego pierwszego bloga, miało to być miejsce,w którym zabiję nudę. Z biegiem czasu stało się miejscem,w którym umieszczałam swoje przemyślenia, opisy subiektywnych odczuć.

    Teraz blog jest miejscem,w którym opisuję, a raczej streszczam i relacjonuję swoje życie. Od niedawna mam wrażenie, że zmierzam w stronę bloga o dzieciach.

    Bohaterami moich notek są ludzie mi najbliżsi: rodzina,przyjaciele i znajomi. Pierwszoplanową rolę garmy my, czyli ja, Karol i nasz prawie roczny syn, Jaś - stąd tytuł bloga.

Sierpniowy, choć już wrzesień.

Opublikował/a fiolka w dniu 4 wrzesień 2009

O.. wrzesień się zrobił.. Dawno nie pisałam, bo tego wpisu z tortem nie liczę. Próżność moja kazała się pochwalić całodzienną ręczną robotą :)

Sierpień minął prawie nie postrzeżenie. Może dlatego, że było troszkę roboty? W każdym razie się nie nudziliśmy.

Przeprowadziliśmy się do nowego, większego i nieco tańszego mieszkania, aczkolwiek to ostatnie wyjdzie przy opłacie za media. W każdym razie jest 100 razy wygodniej i przestronniej. Jasiński ma własny pokoik i jest tym faktem zadowolony i w sumie nie wzruszony. Śpi sam prawie nie wybudzając się w nocy, co mnie akurat bardzo cieszy, bo wreszcie po ponad roku, mogę się wysypiać. Względnie, bo względnie, ale teraz to mogę mieć pretensje tylko do samej siebie, bo przecież mogę się kłaść wcześniej. Choć z drugiej strony jak tu się kłaść wcześniej jak wyszła nowa książka Grocholi i mogę ze spokojnym sumieniem w ciszy i spokoju się nią podelektować? No dobra, przyznam się: połknęłam, nie delektowałam się :)

Sierpień, a zwłaszcza końcówka to pierwsze urodziny Jasia. Nie obyło się bez wielkich nerwów, bo zawsze jak mi na czymś zależy do się strasznie denerwuję, ale opłacało się, bo Jasiński aż piszczał z radości. To chyba największa nagroda dla mamy.

Byliśmy też u Gajków w stolicy. Pociągiem. Sam wyjazd był sympatyczny i leniwy. Za gościnę raz jeszcze dziękujemy.
Podróż przebiegła bezproblemowo, może prócz awarii semaforów i półgodzinnemu opóźnieniu, ale wynagrodziła nam to przesympatyczna załoga pociągu, z panem kierownikiem na czele, który dał się nawet pobawić Jasiowi bileterką.

I to chyba wszystko. Jestem dość zmęczona psychicznie całym życiem, wiec dużo pisać nie będę. Jak podładuję baterie pewnie wrócę w pełnej krasie. Tak sobie myślę, ze niektóre swoje przemyślenia chyba zacznę nagrywać na dyktafon, bo było by tu o czym napisać, gdyby nie uciekały tak szybko. :/

Opublikowany w prozaicznie | Komentarzy: 2 »

Tort

Opublikował/a fiolka w dniu 31 sierpień 2009

Kawałek tortu dla Czytaczy :) Smacznego!

Opublikowany w Jaś, działo się | Komentarzy: 3 »

smutki i smuteczki

Opublikował/a fiolka w dniu 10 sierpień 2009

Zastanawiam się nad sensem pisania bloga. Jest wiele rzeczy, których nie mogę tu umieścić, choć ręce same rwą się do skakania po klawiaturze. Ostatnio dużo rzeczy mnie denerwuje, ale są osoby, które mogłyby mieć mi za złe to, co teraz czuję, a jestem zła i nieco rozgoryczona. Nie chciałabym, żeby ktoś źle mnie zrozumiał, a i rozmawiać z nim nie mam ochoty. Zresztą nie wiem czy to ma sens.

Stąd moje wątpliwości, co do prowadzenia bloga. Bo co to za blog, na którym nie mogę napisać o wszystkim, co mi się żywnie podoba? Blokowanie adresów, czy zakładanie kłódek też nie wydaje mi się właściwe.
Chyba potrzebuję powiernicy, bo są sprawy, o których nie chcę na razie mówić Karolowi, a potrzebuję się komuś wyżalić. Tylko komu? Jakoś brak mi śmiałości, żeby zwalać się na głowę moim dawnym bliskim koleżankom. Mają swoje problemy i to tak różne od moich. Jedna siedzi za granicą, a ja wolę kontakt osobisty, więc też odpada.
Przydałaby się jakaś dziewczyna w podobnym wieku i z podobną sytuacją życiową, i to najlepiej na miejscu. Znam jedną, ale chyba nie jest zainteresowana…

Poza tym tęsknię. Straszliwie. Praktycznie 3 tygodnie okropnej rozłąki. Mały też nie najlepiej to znosi.

Wiecie, mam wspaniałą mamę. Jest jaka jest, potrafi nieźle wkurzyć i nieźle dać popalić, ale jest najcudowniejsza na świecie. Pomaga nam i mnie wspiera, a to chyba najważniejsze.

Opublikowany w prozaicznie | Komentarzy: 6 »