Wyjec kulturalny…
Opublikował/a fiolka w dniu 24 styczeń 2009
Jako kobieta, która w kinie ostatnio była w maju ubiegłego roku,a w teatrze w październiku 2007 zawyję:
Chcę na Machulskiego do kina i do teatru tez chcę na Machulskiego! Chlip!
Opublikował/a fiolka w dniu 24 styczeń 2009
Jako kobieta, która w kinie ostatnio była w maju ubiegłego roku,a w teatrze w październiku 2007 zawyję:
Chcę na Machulskiego do kina i do teatru tez chcę na Machulskiego! Chlip!
Lolinka powiedział/a
więc… przed chwilą napisałam komentarz, ale z jakichś tajemniczych powodów nie dodałam go [prawdopodobnie zadziałała tu moja nieprzeciętna inteligencja].
komentarz otóż było filmie ‘ile waży ko trojański?’, gdyż właśnie wróciliśmy z kina. film recenzje ma raczej kiepskie, żeby nie powiedzieć fatalne. i w sumie wcale się nie dziwię. powiem tak – jeśli jesteście wielbicielami ‘lejdis’ i ‘testosteronu’ – w tym przypadku nie marnujcie pieniędzy na bilet. my na szczęście nie jesteśmy:) naprawdę piękny, ciepły film, nieoparty na seksie i wyzwolonych kobietach [no, może trochę, ale w jakiś inny sposób]. i do tego świetnie zrobiony – scenografia [poza małymi uszczerbkami, ale może Wam się to w oczy nie rzuci] świetna, muzyka bardzo dobrze moim zdaniem dobrana. także polecamy:)
fiolka powiedział/a
“Testosteron” w TEATRZE ponoć dobry (małżonek był, ja nie), w kinie – jeszcze jeszcze, ponieważ film był o facetach rzucanie mięsem można było znieść. “Lejdis” … cóż czy film o kobietach rzucających mięchem może być fajny i inteligentny? Jedyne, co mi się w nim podobało to reakcja przyjaciółek na chorobę bohaterki granej przez Izę Kunę. Strach pomyśleć czym jest nowy film tych panów…
A tak szczerze powiedziawszy to po panu Juliuszu Machulskim to się sympatycznego obrazu raczej spodziewam. Niestety jednak nikt nie zrozumiał żaluzji pt. “Zostań ktoś jeden wieczór z Jasieńkiem” :/